Międzynarodowe apele do Prezydenta RP o weto ustawy „Lex Szarlatan”
Poza własnym listem otwartym skierowanym do Prezydenta RP, poczułem głęboką potrzebę poruszenia moich kontaktów na całym świecie.
W związku z wieloletnią działalnością na arenie międzynarodowej na rzecz wolności wyboru terapii, obrony godności człowieka i jego praw — w tym moją wieloletnią aktywnością w Stowarzyszeniu i Fundacji STOP NOP, umiejętnością nawiązywania kontaktów oraz znajomością języków obcych — miałem okazję osobiście poznać wielu ludzi ze świata nauki, medycyny i badań: osoby o otwartych umysłach, niezależne w sposobie myślenia i, co równie istotne, niezależne od interesów koncernów farmaceutycznych.
Zwróciłem się do nich z prośbą o wsparcie i merytoryczny apel do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Karola Nawrockiego, o zawetowanie tej ustawy — bo skutki takiej regulacji nie kończą się na jednym kraju. Jeśli precedens zostanie tu ustanowiony, może stać się pierwszą kostką domina dla podobnych ograniczeń gdzie indziej.
Poniżej apele, które w odpowiedzi na tę prośbę skierowali do Prezydenta RP niezależni naukowcy, lekarze i przedstawiciele medycyny komplementarnej z całego świata.
Dowiedziałem się o możliwości wejścia w życie w Polsce ustawy, która uniemożliwiłaby stosowanie tzw. „medycyny komplementarnej”, naturopatii i fitoterapii.
Pozwolę sobie przypomnieć, że jedynym celem Medycyny jest przywrócenie pacjenta do stanu równowagi lub, jeszcze lepiej, umożliwienie mu nieutracenia tej równowagi – czyli niezachorowania. Przypominam też, że etyka lekarska ma wśród swoich filarów zasadę zwaną voluntas aegroti, co oznacza, że każdy jest jedynym panem własnego zdrowia i z tego powodu ma niezbywalne prawo wyboru, czy i jak być leczonym.
Natura, której częścią jest oczywiście człowiek, oferuje ogromną ilość środków pozwalających nie utracić lub odzyskać zdrowie. Stąd naturopatia. Bardzo wiele z tych środków, niemal wszystkie pochodzenia roślinnego, ma za sobą wielowiekowe, a nawet tysiącletnie doświadczenie – czego żaden produkt chemiczny nie może powiedzieć o sobie. Przypominam, że większość środków chemicznych wywodzi się właśnie ze świata roślinnego, a ograniczanie czy wręcz uniemożliwianie ich stosowania i badania stanowiłoby nieprzezwyciężalną przeszkodę dla chemii farmaceutycznej. Pozwalam sobie to podkreślić jako osoba zawodowo zajmująca się tym tematem od ponad pół wieku.
Właśnie jako fachowiec dobrze znam presje, jakim poddawani są decydenci, i widzę, jak każda konfrontacja bywa ograniczana, jeśli nie całkowicie uniemożliwiana. Przypominam, że to właśnie konfrontacja, opisana przez filozofa-epistemologa Karla Poppera, decyduje o ważności każdego twierdzenia, które rości sobie prawo do miana „naukowego”.
Utrudnianie stosowania podejść zdrowotnych jest zrozumiałe, gdy mamy do czynienia z praktykami o udowodnionej szkodliwości – ale jeśli brakuje takiego dowodu, żadne ograniczenie nie może być etycznie uzasadnione.
Jestem dr Antonietta Gatti, Członek Honorowy Towarzystw Biomateriałów i Inżynierii, badaczką w dziedzinie nanopatologii i analizy materiałów w kontekście zdrowia człowieka. Miałam zaszczyt zostać w przeszłości zaproszona wraz z dr. Montanarim do przedstawienia naszych badań i analiz przed zespołem parlamentarnym Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – doświadczenie, które pozwoliło nam z bliska poznać powagę i rzetelność, z jaką część polskiego środowiska naukowego i instytucjonalnego podchodzi do tematów zdrowia publicznego.
To właśnie w oparciu o to wspólne doświadczenie zwracamy się dziś do Pana Prezydenta z pilnym apelem w sprawie ustawy znanej jako „Lex Szarlatan”, niedawno przyjętej przez Senat RP. Pana podpis pozostaje ostatnią barierą przed jej wejściem w życie.
Jako badaczka cenię rzetelność naukową tak samo jak każdy inny. Właśnie dlatego niepokoi nas ustawa oparta na niezdefiniowanych pojęciach, takich jak „praktyka pseudomedyczna” i „aktualna wiedza medyczna”, pozostawiająca jednemu organowi administracyjnemu prawo do rozstrzygania, co jest naukowo akceptowalne – zadanie, które powinno należeć do otwartej debaty naukowej, a nie do decyzji urzędniczej.
Na całym świecie naturopatia i ziołolecznictwo są uznawane i praktykowane od tysiącleci, co jednak nie czyni ich przestarzałymi – nie zamiast medycyny akademickiej, lecz obok niej. To właśnie z tej wiedzy o właściwościach roślin (z których następnie wyodrębnia się substancje czynne wykorzystywane przez firmy farmaceutyczne) i naturalnych metodach wspierania organizmu w dużej mierze wywodzi się sama współczesna farmakologia. W Polsce zawód naturopaty jest uznawany przez państwo, posiada własny kod zawodowy (323009), dedykowany kod działalności gospodarczej (PKD 86.96.Z) oraz państwowy egzamin uznawany od 2015 roku. Ustawa w obecnym kształcie grozi uczynieniem tego certyfikowanego zawodu faktycznie niewykonywalnym, pod groźbą sankcji sięgających 1 000 000 złotych.
Nie bronimy nieuczciwości. Bronimy zasady, że nauka rozwija się poprzez badania, weryfikację i otwartą debatę – nie poprzez administracyjną stygmatyzację całej dziedziny.
Panie Prezydencie, z szacunkiem dla polskich instytucji, które nas gościły, prosimy o niepodpisywanie tej ustawy i skierowanie jej do konsultacji rzeczywiście otwartej na środowisko naukowe.
Jego Ekscelencja Pan Karol Nawrocki, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Prezydencie,
World Council for Health Canada zwraca się z uprzejmym, lecz zdecydowanym apelem, aby nie podpisywał Pan ustawy powszechnie znanej jako „Lex Szarlatan”, gdyby trafiła ona na Pana biurko. Pana decyzja stanowi ostatnie konstytucyjne zabezpieczenie, zanim ten projekt stanie się prawem.
Kluczowe definicje są tak szerokie, że zagrażają legalnej praktyce i wyborowi pacjenta. Pojęcie „praktyki pseudomedycznej” sformułowano tak, by obejmowało działania, które „mogą zagrażać zdrowiu lub życiu pacjentów”, oferowanie metod niepotwierdzonych naukowo, uznanie kogokolwiek za zniechęcającego do terapii zgodnych z aktualną wiedzą medyczną, a także przypisywanie właściwości leczniczych metodom niebędącym świadczeniami zdrowotnymi. Kto może rozstrzygać, bez stronniczości czy preferencji instytucjonalnej, co „może zagrażać” pacjentom? Kto określa, czym jest „zniechęcanie” w odróżnieniu od właściwego informowania o ryzyku lub poszanowania świadomej decyzji pacjenta? Wiedza naukowa rozwija się poprzez otwarte badania, krytykę i traktowanie „konsensusu medycznego” jako stale weryfikowanego zbioru twierdzeń. Ta sama nieostrość pojawia się przy pojęciu „dezinformacji medycznej”, powiązanym z korzyścią finansową lub osobistą. Sformułowania dotyczące „dezinformacji” są szczególnie niepokojące, zważywszy, jak często w przeszłości organy regulacyjne traktowały rozwijającą się wiedzę naukową jako jawne kłamstwo, zanim sprawa została ostatecznie wyjaśniona. Niedawne doświadczenia pokazały też, że same instytucje i urzędnicy nieraz formułowali błędne twierdzenia, jednocześnie oskarżając innych o szerzenie fałszywych informacji. Co więcej, pojęcie „korzyści osobistej”, w odróżnieniu od korzyści finansowej, można rozumieć bardzo szeroko — technicznie mogłoby obejmować wszystko, co biernie powiększa bazę klientów lub reputację danej osoby, co stanowi wyjątkowo niski próg przy ocenie motywu.
Równie niepokojące jest uprawnienie do wydawania decyzji tymczasowych nakazujących natychmiastowe zaprzestanie działalności jeszcze przed pełnym postępowaniem, czy do żądania rejestracji jako podmiot działalności leczniczej właśnie dlatego, że dana osoba nie przedstawia się jako lekarz. Nawet praktycy ostatecznie oczyszczeni z zarzutów mogą ponieść trwałą szkodę reputacyjną z powodu niepewności i publicznego napiętnowania, jakie taka ustawa tworzy. Niepokoi mnie również rozszerzenie uprawnień Rzecznika Praw Pacjenta w postępowaniach cywilnych — w tym w sprawach dotyczących śmierci pacjenta w związku z leczeniem lub rzekomym brakiem odpowiedniej opieki medycznej. Rozstrzyganie, czy inna forma opieki zmieniłaby wynik leczenia, oddaje ogromną władzę uznaniową w ręce jednego urzędnika. Ustawa ta odwraca ciężar dowodu konkretnej szkody i stawia państwo za strażnika dopuszczalnego dyskursu o zdrowiu.
Praktycznym skutkiem będzie niemal na pewno skrzywdzenie uczciwych naturopatów, zielarzy i terapeutów komplementarnych. Czyniąc praktykowanie prawnie ryzykownym nawet dla etycznych, sumiennych i rzetelnych specjalistów, ogranicza się możliwości wyboru dla pacjentów. Długoletnie, ugruntowane wolności wyboru metod wspierających zdrowie poza granicami medycyny konwencjonalnej zostaną ograniczone lub utracone. Autonomia pacjenta i możliwości terapeutyczne nie mogą przetrwać, gdy kryteria zakazu są zakreślone tak szeroko.
Wciąż ma Pan, jako Prezydent, możliwość zapobieżenia tym skutkom.
Przy wsparciu P. Foot i przyjaciół
Szanowny Panie Prezydencie,
Proszę o przyjęcie mojego apelu o cofnięcie ustawy znanej jako „Lex Szarlatan”.
Ta ustawa zagraża źródłom utrzymania tysięcy sumiennych naturopatów, zielarzy i terapeutów komplementarnych, jednocześnie ograniczając długoletnie prawo pacjentów do wyboru metod wspierających zdrowie poza wąskimi granicami medycyny konwencjonalnej.
W chwili historii, gdy chorujemy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, musimy wrócić do naszych korzeni i leczyć się właśnie stamtąd.
Błagam Pana, aby był Pan częścią rozwiązania i częścią historii Polski jako obrońcy praw człowieka!
Prezes, Bolgan – Studi e Salute – Associação de Investigação e Divulgação Científica (Portugalia)
Naukowiec farmaceutyczny (farmakologia i toksykologia)
Prezes, Bolgan – Studi e Salute – Associação de Investigação e Divulgação Científica (Portugalia)
Dyplomowana absolwentka Institute for Optimum Nutrition · Członkini Naturopathic Nutrition Association
reclaimingmed.org
Powyższe apele stanowią niezależne stanowiska ich autorów, przekazane dobrowolnie w odpowiedzi na prośbę Fundacji Przywrócenie o wsparcie w sprawie ustawy „Lex Szarlatan”. Fundacja publikuje je za zgodą sygnatariuszy jako wyraz międzynarodowej solidarności w obronie wolności wyboru w medycynie. Osoby wymienione w sekcji „Poinformowani” zostały poinformowane o sprawie i poproszone o wsparcie; ich ewentualne stanowiska zostaną opublikowane po otrzymaniu.